czwartek, 3 grudnia 2009

zrazy wołowe zawijane....

DSCF2275 (700x525)

 ...uwielbiam te zrazy. Zawsze babcię prosiliśmy by zrobiła na obiad, i to właśnie te z babcinego przepisu mi smakują najbardziej....ojj pychotka obiecuję...


 

zrazy wołowe
kwaszone ogórki
cebule
plastry wędzonego boczku (ew można też cienkie plastry słoniny)
sól, pieprz
musztarda
smalec
marchewka, seler, por
papryka w proszku, ziele angielskie, liść laurowy


 

Mięso rozbić na płaty, posypać pieprzem i solą, posmarować musztardą. Ogórki pokroić wzdłuż, cebulę obrać przekroić wzdłuż, rozdzielić na pojedyncze płatki. Na mięsie układać plastry boczku, ogórka i cebuli, zwinąć, związać białą bawełnianą nitką, lub spiąć wykałaczkami. Obsmażyć na smalcu, ułożyć w rondlu, podlać wodą, wrzucić przyprawy. Na pozostałym że smażenia tłuszczu przyrumienić pokrojoną cebulę, dodać do duszących się zrazów. Wrzucić startą na tarce marchewkę, selera, i pokrojonego pora. Dusić aż mięso będzie miękkie...

20 komentarzy:

  1. dokładnie takie robię, są przepyszne, wszyscy je chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super , super , super

    OdpowiedzUsuń
  3. artykuł o zrazach, polecam :)

    http://www.kuchniahistoryczna.pl/zawijane-bite-czy-siekane-rzecz-o-zrazach/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłabym jeść te cudowne bitki wołowe każdego dnia :-) niestety są drogie :-/

    OdpowiedzUsuń
  5. No to z mychy świetna kucharka, skoro nie wie, że prawdziwe zrazy tylko z musztardą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muscari...no niektórzy piszą by coś napisać a z takimi osobami nie warto dyskutować...;) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. pycha ja zrazy uwielbiam z kaszą albo ziemniakami gotowanymi i surówka z kapusty kiszonej mniamuśne

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałem przepis KNORA na youtube nie będę się rospisywał ale jak idiota po 20 minutach miał gotowe zrazy z wołowiny to przeszło jakie kolwiek pojęcie.Pytanie moje jest takie gdzie produkują takich debili do reklam w firmie knor.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rychu..hehe ano wlasnie te reklamy tam wszystko szybko prosto i pieknie...ale zjesc tego to ja bym nie chciala, najlepsze dlugo duszone na malym ogniu...;)

    Basior...;) ja z wszelakimi dodakami lubię;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Sa naprawde pyszne.Już raz robiłam je z Twojego przepisu i...dziś wróciłam do niego,żeby przypadkiem nie wyszły inne niż ostatnio:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Paulino...dziekuje za komentarz i miło mi że smakowaly...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy jako dziecko nie lubilam takich zrazow , teraz uwielbiam , ale niestety dla moich bliskich robie z grzybami, cebula i papryka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaką musztardę preferujecie do tych zrazów?

    OdpowiedzUsuń
  14. ja daję zazwyczaj sarepską

    OdpowiedzUsuń
  15. a ile dusicie te zrazy?

    OdpowiedzUsuń
  16. aaa! i jakie mięso kupic?
    sorry, ale ja beton z gotowania :-) a mam chec zrobic

    OdpowiedzUsuń
  17. Pychotka, bardzo dobre :) Moja cureńka zrobiła i bardzo mi smakowało , achh pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Podczas redukcji sosu podlejcie 200 ml czerwonym wytrawnym winem a pod koniec proponowal bym dodac tymianku bedzie o wiele lepsze

    OdpowiedzUsuń
  19. mam tańszą wersję zrazów. tez bdobre. Mięso mielone wołowe z Lidla( przyzwoite) wyrabiać z dodatkiem wody aż nabierze kleistości, następnie rozkładać na dłoni płaty wyrobionego mięsa ( oczywiście przyprawiopnego wg własnego uznania) i nadziewać, jak tradycyjne zrazy. Zawinąć, a następnie obtoczyć w mące i obsmażyć na patelni. Przełożyć do garnka. Na tłuszczu z patelni zrobić zasmażkę, zalać "zrazy" i powoli dusić z dodatkiem drobno posiekanych ogórków kiszonych. Smakują, jak prawdziwe zrazy , a kosztują 1/4 tych z polędwicy wołowej

    OdpowiedzUsuń