środa, 28 kwietnia 2010

już czas...

7 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się myśl o zebraniu 500 sztuk kwiatu mniszka. Dla dzieci sama uciecha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądam przez okno i widzę, że nie będę miała kłopotów ze znalezieniem 500 mleczy w ogrodzie...
    Jutro zabieram się za ten miód :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W zeszłym roku szalałam mniszkowo i popieram w 100 % przetwory z tej rośliny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hm, ciekawe, ale boję się czy nie pomylę mniszka z trującym mleczem:/ no i jeszcze jedno - ponoć to dobre na przeziębienia i grype, ale chyba nie można tego trzymać długo?

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu ja co roku robię z podwójnej porcji i mam do następnego sezonu. Wszystko jest dobre , nic się nie dzieje...

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałam, bardzo chciałam zrobić taki miodek pierwszy raz w życiu...niestety zostawiłam za długo na palniku i mam karmel;(((

    OdpowiedzUsuń
  7. Gosiu ech no szkoda ja też któregoś roku się zagapiłam i wyszedł mi karmel..;(

    OdpowiedzUsuń