poniedziałek, 23 maja 2011

tortilla de patatas...



...na Grand Prix Hiszpanii przygotowałam danie na bazie jaj, które akurat posiadam w nadmiarze. W sumie do środka możemy dodawać co nam się tylko podoba. Smakuje zarówno ciepła jak i na zimno...





2 średniej wielkości ziemniaki
średnia cebula
4 świeże jaja
oliwa (u mnie olej bo oliwy nie lubię)
ząbek czosnku
1 łyżka mleka
sól, pieprz

 

Ziemniaki obrać i pokroić w plasterki. Cebulę pokroić w piórka. Czosnek drobno posiekać. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju, podsmażamy cebulę, i czosnek; wyjmujemy na ręcznik papierowy. Dolewamy oleju i wrzucamy ziemniaki, solimy, smażymy na złoty kolor. Ubijamy na sztywno białka, wciąż ubijając dodajemy po jednym żółtku i łyżkę mleka. Do jaj dodajemy ziemniaki i cebulę, solimy, mieszamy i odstawiamy na kilka minut. Przelewamy masę jajeczną na rozgrzaną patelnię, smażymy na maluteńkim ogniu. Potrząsamy patelnią tak aby tortilla nie przykleiła się. Kiedy się zetnie należny przewrócić na drugą stronę, delikatnie nożem oddzielamy od krawędzi patelni następnie zdejmujemy tortille najlepiej duży talerz położyć na patelni i jednym ruchem ją odwrócić. Jeżeli patelnia zrobiła się sucha, dodajemy łyżkę oliwy, rozgrzewamy ją, kładziemy tortillę drugą stroną tą nie przysmażoną. I smażymy na małym ogniu około 2 minut. Jak ktoś lubi przyrumienioną to musi poczekać dłużnej. Gotową przekładamy na talerz, ale tak by się nie połamała, kroimy jak ciasto i zajadamy. 

  
                  

19 komentarzy:

  1. Oj, pamietam 'moj pierwszyraz z tortilla':) - spieklam ja na suchutki wiorek, bo caly czas wydawala mi sie niedogotowana:) Twoja - sliczna! I apetyczna:) (Czy churros tez Cie pokonaly? Czy tylko brak czasu?) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, zajrzalam najpierw do Ciebie, a potem do siebie - juz wiem o churros! :):):) Ale chyba warto sie nie poddawac, wiesz, bo one takie pyyyyszneeee... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm ale pychotka!oj chetnie bym wciagnela..moze dzisiaj na obiadek zaserwuje..:)pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię takie tortille ! Twoja wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Robię często kiedy zostają mi resztki mięsa z obiadu. U mnie to danie funkcjonuje pod nazwą omlet chłopski. Bardzo dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lekko...;) dziękuję

    Zauberi...ja przyznam ze robiłam pierwszy raz ale mi zasmakowała...

    Atinko...dziękuję od dziś u mnie będzie częściej gościła

    Grażynko...dziękuje, ja też od wczoraj lubię:)

    Kasiu...haha mnie tez się zdaje że jest za bardzo przyrumieniona bo tak stałam przy patelni i się zastanawiałam jak ją odwrócę bo wydawała mi się stale jeszcze "płynna"...
    a churros takie maczane w czekoladzie bądź masie korówkowej mniammmm:))) spróbuję zrobić, ale to jak będzie chłodniej

    Natalio...polecam jak najbardziej..;)

    Ewo... o właśnie jaki fajny pomysł, na pewno skorzystam z niego


    ___pozdrawiam___

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię i to bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Biedr_ona Ewa23 maja 2011 22:25

    Jak dla mnie prezentuje się świetnie ;-)0



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach... wygląda tak pysznie :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie dania:) Pyszne i pożywne a do tego wcale niebanalne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Judik, Aniu, Ewo, Asiu... dziękuję ja tez takie szybkie dania lubię..;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Urzekający jest kolorek tego dania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcie...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko, co to jest?! Chyba jajecznica a nie prawdziwa, hiszpańska tortilla. W tej prawdziwej, na 4 jajka powinno przypadać co najmniej 8 ziemniaków, i to nie małych! Mleko, czosnek, pieprz?? Tego nie dodajemy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Olu właśnie to jest taka prawdziwa...a z tortilla w Hiszpanii to jak u nas z bigosem co dom to przepis inny

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam w rodzinie Hiszpana, który mówi, że w typowej, hiszpańskiej tortilli jajek dodaje się tyle, coby jedynie połączyć ziemniaki. Masa jajeczna ma tylko otulać ziemniaki, one nie mogą w niej pływać. Wg niego baza to: ziemniaki, jajka, ewent cebula, sół no i oliwa. I rzeczywiśnie, taka jest najsmaczniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzisiaj na obiad robiłam coś podobnego, jednak przepis wzięłam z książki kucharskiej. Inna nazwa, ale niewiele się różni. Tyle że bez czosnku i mleka. Ale + rozmaryn. Zdanie rodziny podzielone co do tego dania :)

    OdpowiedzUsuń