środa, 14 września 2011

waniliowa panna cotta

...przepyszny włoski deser. Wcześniej jadłam kilka razy ale dopiero pierwszy raz sama zrobiłam go wczoraj. Panna Cotta wędruje do akcji F1 od Kuchni a w zeszły weekend Grand Prix odbyło się we Włoszech na torze Monza...




Składniki na 4 porcje:

250 ml śmietanki kremówki UHT 30% lub 36%
250 ml pełnego mleka
80 g cukru
2 łyżeczki żelatyny w proszku
1 laska wanilii



Żelatynę zalać 2 łyżkami zimnej wody i odstawić na 5 minut. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż na pół i łyżeczką wyskrobać ziarenka. Do rondelka wlać śmietankę i mleko, dodać cukier, ziarenka wanilii i przepołowioną laskę. Podgrzewać, mieszając aż cukier się rozpuści.Zagotować i szybko zestawić z ognia. Dodać namoczoną żelatynę i mieszać energicznie, aż cała się rozpuści. Mieszankę wlać do 4 filiżanek. Odstawić do wystudzenia. Po ostudzeniu filiżanki przykryć kawałkiem folii i wstawić do lodówki do stężenia na ok.4-5 godzin, a najlepiej na całą noc.

Aby ułatwić wyjęcie deseru z filiżanek, można je włożyć na sekundę do gorącej wody. Deser wyłożyć na talerzyk i podawać ze świeżymi owocami lub musem owocowym. U mnie był to mus z jeżyn.

                      

źródło: Moje Kucharzenie

20 komentarzy:

  1. Judik...dziekuję bardzo, ja tez oszalałam;)))
    Pluskotko...ja też o niej zapomniałam i tak sobie leżal przepis chyba od zimy!!
    Mary...ja też;)
    Dorota...dzięki:)

    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadlam panna-cotte chyba tylko raz w zyciu. Przypadkiem. Niestety nie moge dostac zelatyny wegetarianskiej, zeby poeksperymentowac w domu :( Ale mnie zmobilizowalas! Slicznie wygladaja te pesteczki wanilii...
    Widzialam raz w programie Hugh Co-to-nigdy-nie-pamietam-jego-dlugiego-nazwiska:), ze jego kilkuletni syn robil, wiec chyba jakas skomplikowana operacja to to nie jest i dam se rade!
    :):):)

    Buziaczki Izeniu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam panna cottę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Izo, Twoja panna cotta wygląda wprost obłędnie!!! Ech, nie ma to jak kuchnia włoska, ale ja jestem nieobiektywna :).
    Pozdrawiam.
    http://skarbnica-smakow.blogsopt.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda niesamowicie!
    Beata z lubię gotować

    OdpowiedzUsuń
  6. Beato...dziękuję za miłe słowa i odwiedziny
    Qualietta...dziękuję za miłe słowa, ja tak dobrze nie znam kuchni włoskiej ale ten deser akurat jest boski:)
    Domi...:) to tak jak i ja;)
    Kasiu...koniecznie poszukaj bo gwarantuję Ci że tak jak i ja się od niej uzależnisz:)))

    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. przyznam że panna cottę zrobiłam raz i była bardzo bardzo słodka, ale z nieco kwaśniejszymi dodatkami bardzo samczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. najlepszy deser, jaki jadłam..

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda zjawiskowo

    OdpowiedzUsuń
  10. ile razy ja się zabierałam za panna cotta! ale jakoś nie mogę.. a twoje wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Karolino... a ile razy ja!! chyba ze dwa lata;)
    Lutko...dziekuję;)
    Yeux souriants...zgadzam się z Tobą;)
    Chantel...samą jakbym zjadła to bym się na długo "zasłodziła"

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, deser wygląda przepysznie, porywam ze sobą, bo przepis zapisałam ....

    OdpowiedzUsuń
  13. nie tylko ładnie się prezentuje ale również niebiańsko smakuje! sprawdziłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myniolinka...:) również widziałam piekne u Ciebie te foremki...;)
    Justynko...;) widziałam u Ciebie i znów przyszła mi na niego ochota i fajnie że smakował

    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie nasionka wanilii opadły mi na dno.
    W smaku przypomina zimny budyń waniliowy.

    OdpowiedzUsuń
  16. deserowadama23 maja 2012 20:55

    Nigdy nie robiłam panna cotty bo wydaje mi się trudna :) a ciągle słyszę jakie to pyszne jest. tak myślę, że zrobię ją jak będą truskawki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Deserowadama...ja tez zwlekalam bardzo długo ze zrobieniem jej ojjj za dlugo bo łatwo się robi i mnie smakuje;))

    Kama...to już kwestia gustu co komu smakuje

    OdpowiedzUsuń
  18. Deser wygląda zawodowo! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  19. W deserze odcina się żelatyna na dole foremki. Co robię żle ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kruszyn..nigdy mi sie tak nie zdarzyło; może trzeba porządniej wymieszac

    OdpowiedzUsuń