piątek, 28 października 2011

badam burfi



...burfi to rodzaj indyjskich słodyczy robionych z mleka krowiego oraz cukru. Jest wiele odmian tego deseru. Ja na pierwszy raz zrobiłam z przepisu Chantel. Smakowało mi bardzo i teraz jak mi braknie słodyczy a będę miała na nie chęć to zrobię burfi bo mleko i migdały zawsze mam;))) Burfi mogą leżeć przez tydzień a w lodówce nawet kilka miesięcy ja robiłam ze 3 godziny temu i już zjadłam;) Przepis dodaję do akcji "F1 od kuchni" GP Indii na nowym torze w New Delhi



 
źródło: "Przy kubku kawy"


kubek migdałów (miałam w płatkach)
pół szklanki cukru
szczypta kardamonu
2 łyżki ghee lub masła niesolonego
1/3 kubka mleka

 

Mleko, cukier, migdały należy zmiksować przy pomocy blendera (mleka powinno być wystarczająco, by umożliwiło połączenie składników). Na patelni rozgrzać ghee na średnim ogniu i gdy się roztopi wrzucić masę migdałową. Podgrzewać cały czas mieszając. Gdy zacznie nieco gęstnieć (po ok. 6 minutach) należy dodać szczyptę kardamonu. Podgrzewać kolejne 2-3 minuty cały czas mieszając. Masa zgęstnieje i zacznie odchodzić od patelni, wtedy zdejmujemy ją z ognia i mieszamy jeszcze ok. minutę, dwie drewnianą łyżką. Blachę lub tackę smarujemy dobrze masłem i wykładamy burfi. Kształtujemy masę szpatułką i rękoma w prostokąt. Możemy posypać masę kawałkami np. migdałów, pistacji i lekko docisnąć. Zostawiamy masę na 20 minut do przestygnięcia. Po tym czasie kroimy ostrym nożem burfi w romby lub prostokąty. Zostawiamy do ostygnięcia w pokojowej temperaturze

                           

20 komentarzy:

  1. Nathalia...częstuj się;) i dzięki za odwiedziny:))

    Zauberi...dziękuję, to prawda ciekawe:)

    Degustatorka...dziękuję:)

    Judik...dziekuję, może się i TY skusisz i zrobisz

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno wreszcie dorwałam kardamon w sklepie, ale jeszcze do niczego go nie dodawałam. Może zrobię te ciastka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze powiedziawszy wygląda strasznie interesująco ;-D



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Mary...dziękuję;)

    Ewo...po początku myślałam że Ci się nie podoba...;) haha udało Ci się mnie nabrać

    Pluskotka...polecam tym bardziej że robi się je dosłownie w 10 minut:)

    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dziwię się, że znikło w minutę!
    Pysznie wygląda i przez ekran czuję tę słodycz:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna propozycja: )nigdy nie jadłam, ale wygląda pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Herbata też by pasowała. Eksperymentujesz czasami z dodatkami do dań w postaci herbat o odpowiednim smaku? Jeśli tak konkurs dilmah jest właśnie dla Ciebie. Wystarczy na stronie dniherbaty.pl zamieścić przepis na dowolne danie i dobrać do niego herbatę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowności! Słodkie i pyszne!Boskie... Musi tak własnie smakować...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Fiu, fiu, fiu :-)
    Iza, a to w konsystencji jest miękkie czy twardawe?
    I gdzie mogę dostać ghee? I co to jest? :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tastefully...zanim stężenie to jest taki hmm plastyczne;)) a potem coś w rodzaju kruchych krówek. A ghee to nasze zwykłe sklarowane masło:)Widziałam ostatnio w Biedronce ale pierunśtwo drogie 14czy 15 zl za 0,5kg bodajże. Więc lepiej rozpić nasze i ta białą piankę zebrać i voila! zrób polecam;) ja chyba dziś też znów zrobię :)

    Asiek...ojj tak zgadzam się z Twoimi słoawmi;)

    Agnieszka34...ja herbatę tylko ze szklanki piję;))

    Atina...ja od dawna na to miała chrapkę;)) polecam do zrobienia

    blog: www.atinabc.blox.pl
    Sowa...ojj tak zdecydowanie muszę powtórzyć:)

    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda przepysznie, chętnie zjadłabym kilka kawałków ... pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Justynko...;) częstuj sie

    OdpowiedzUsuń
  13. Iza, dziękuję za odpowiedź! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie fajne i szybkie słodkości:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Alinko...;) dziekuję i dodam jeszcze że smaczne

    OdpowiedzUsuń
  16. codojedzenia18 maja 2012 11:28

    Swietne ciastko. Mam kolezanke z Indii ale jeszcze nie jadlam takiej wersji u niej. Zaskocze ja twoja, zobaczymy jaka bedzie reakcja

    OdpowiedzUsuń
  17. Małgorzato...;) jesli zrobisz mam nadzieję że dasz znać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygladaja pysznie.
    W ogole indyjskie slodycze sa wspaniale, ale jadalne tylko pod warunkiem, ze pije sie do nich mocna, szatanska kawe-oczywiscie bez cukru.

    Mozna tez jeszcze prosciej. Z mleka w proszku i masla, z dodatkiem szafranu i cukru-pudru robi sie slodkie kulki, bardzo slodkie. Okropnie slodkie. Ale przepyszne. Świetnie wyglądają ozdobione "na jeżyka" płatkami migdałów.
    A starta marchew staje się w pewnych okolicznościach królewskim deserem. Wystarczy długo ją gotować w tłustym mleku, z masłem, cukrem i kardamonem. Bardzo długo, aż osiągnie się gęstą masę. Taką gęstą masę się przekłada do formy, a jak zastygnie-się kroi. A jak wystygnie-się je. Całość. Od razu. Nie do powstrzymania :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czuję, żemusi byc bardzo słodkie :) Wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń