piątek, 16 grudnia 2011

babcina zalewajka...

...moją zupę robię na zakwasie z mąki żytniej czasem też przyrządzam na wywarze z białej kiełbasy. Taką właśnie pamiętam jak gotowała ją moja prababcia i babcia. Przepisów i nazw jest zapewne całe mnóstwo ja jednak zawsze robię tak:

DSCF7169.JPG

 

Zakwas:
3 duże łyżki mąki żytniej
2 ząbki czosnku
liść laurowy
"piętka" razowego chleba
ciepła, ale nie gorąca woda


do glinianego garnuszka, bądź słoika( ja robię w słoiku 250ml) wsypujemy mąkę, wrzucamy czosnek, liść laurowy, pokruszony chleb. Zalewamy do pełna wodą, wszystko mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 3-4 dni NIE ZAKRĘCAMY słoika. Po tym czasie już można zakręcić słoik i wstawić do lodówki. Przepis na zakwas jest tak mniej więcej na 2 litry wody inaczej byłby mało kwaśny.

ziemniaki,
suszone grzyby
1 średnia cebula
słonina na skwarki


liść laurowy

2 ząbki czosnku
majeranek
sól, pieprz


 

No to robimy teraz: w garnku gotujemy wodę.

 ** w wersji  z białą kiełbasą: Gdy się zagotuje wkładamy białą kiełbasę i parzymy ja na minimalnym ogniu 20 minut. Po tym czasie wyjmujemy na talerz i odstawiamy***

Do wywaru wrzucamy obrane i pokrojone ziemniaki, suszone grzyby i gotujemy aż ziemniaki będą miękkie. Kiedy już są miękkie mieszamy dokładnie nasz zakwas i wlewamy go w całości do garnka; czekamy, aż barszcz się zagotuje. W tym czasie na rozgrzaną patelnię wrzucamy pokrojoną w kosteczkę słoninę na skwarki, kiedy się trochę wytopi dorzucamy pokrojoną drobniutko cebulę i kiełbasę. Po zarumienieniu cebuli wszystko z patelni wlewamy do garnka. Dodajemy dość sporo majeranku, doprawiamy solą i pieprzem. Wszystko mieszamy, czekamy z 5-10 minut aż się "przegryzie" i zalewajka jest gotowa. Na drugi dzień jest jeszcze lepsza... 

 

11 komentarzy:

  1. Jak zwał tak zwał ,jedno i drugie pyszne .Twoja wygląda bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam,mniam! Wygląda przepysznie. Uwielbiamy żurek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem skazana na papierkowe niestety... I szczerze mowiac nie pamietam, zebym kiedykolwiek jadla taki prawdziwy, robiony domowym sposobem. Chociaz mam kolezanke, ktora zawsze robi dla mnie zalewajke, ale to raz na 2-3 lata wychodzi :) Dlatego wlasnie zapraszam sie do Ciebie! :):):)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Taa to nazewnictwo;) U mnie to sie chyba stosuje wymiennie;) A może częściej żurek ,,, qurcze teraz to nie wiem;) Ale Twoja wersja jest moją ulubiona i zwykle właśnie taki jadam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu...a zapraszam zapraszam jak najbardziej u mnie zawsze w sobotę na obiad;)

    Atinko...właśnie nazewnictwo pokręcone ważne że nam smakuje

    Majanko...dziękuję u mnie prawie zawsze w sobotę jemy;)

    Lutka...dziękuję

    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie wygląda ! Ja na zakwasie robię żurek a biały barszczyk gotuję często na golonce lub wędzonym boczku , nieco inaczej.
    Oj, zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ apetycznie wygląda, aż ma się ochotę wziąć łyżkę i zabrać się do jedzenia!
    http://skarbnica-smakow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Qualietta...w takim razie prosze sie częstować...i dziękuję za mile słowa;)

    Grażynko...ojj a ja takiego na golonce bym chętnie spróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też dziś gościł barszczyk biały, ale z dodatkiem wiejskiej kiełbaski ;-D


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewo...;) ja lubię pod każdą postacią

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam barszcz biały, a Twój wygląda wyśmienicie, tak idealnie:)

    OdpowiedzUsuń