sobota, 4 stycznia 2014

węgierskie knedle z białego sera...

...nowy rok na blogu rozpoczynam przepisem na coś lekkiego i pysznego; moje ulubione knedle serowe. Takie knedle robię bardzo często, chyba nie ma miesiąca żeby nie gościły na moim stole. Na prawdę polecam...

DSCF5097.JPG

 

80 dag białego sera
8 dag masła
3 jajka
10 dag kaszy manny
3 dag mąki pszennej
sól


 

Twaróg zmielić (mnie się często nie chce przepuszczać przez maszynkę i rozcieram porządnie widelcem)  dobrze utrzeć dodając miękkie masło, jajka, mannę, mąkę oraz sól. Można wymieszać mikserem, bądź wyrabiać ręką.

Formować nieduże knedle i wkładać na osolony wrzątek. Gotować aż knedle wypłyną do góry i jeszcze około 3 minut.

Podawać gorące, polane śmietaną i posypane cukrem. Można też polać je bułką tartą zrumienioną na maśle i również posypać cukrem.

 

źródło:"Przy kuchennym stole"

22 komentarze:

  1. Wyglądają pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. martawkuchni.blog.pl7 stycznia 2014 14:51

    cudne:) już sobie wyobrażam jak pysznie musiały smakować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszą być bardzo smaczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie knedle to dla mnie nowość, ale apetycznie wyglądają :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. zrobiłam je tydzień temu. rodzicom bardzo smakowały. twaróg jest już kupiony na następne porcje :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, a ja tak lubie wszelakie kluchy! A nie mam gdzie sera polskiego teraz kupic!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm! Pyszności! Dziś wypróbuję przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle u mniam...mniam... niebo w gębie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. knedle bardzo lubię, ale do tej pory robiłam je tylko ze śliwkami. Na pewno spróbuję w tej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nigdy nie dodawałem kaszy do knedli, następnym razem spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. kamila.pychaciasta7 lutego 2014 11:23

    Robię podobne, tylko inne proporcje. Są pyszne! Zrobię na obiad dzisiaj, muszę iść kupic tylko twaróg.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znałam takich węgierskich knedli. Warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. jej! takich jeszcze nie jadłam, a wyglądają bardzoo smacznie, aż ślinka cieknie ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. hm, takich chyba jeszcze nie jadłam. dzięki za przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O zabieram się od dłuższego już czasu do zrobienia knedli, ale niestety tylko ja mam na nie chęć:-(, ale coś czuję ze nadejdzie taki dzień, że sobie zrobię a co!!!:-)
    pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam z dzieciństwa.Tylko nie wiedziałam, że węgierskie. U nas w domu nazywały się kopytkami cioci Teresy.

    OdpowiedzUsuń
  17. No, narobiłaś mi smaku :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. dwie lewe rece8 lutego 2014 00:12

    a tak dla fatalnych kucharek ; przeliczniki podanego przepisu na lyceczki szklaneczki itp PROSZE

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje dziecko je uwielbia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zrobiłam, są przepyszne! Zostają w moim menu na stałe.

    OdpowiedzUsuń
  21. ciszę się że smakowały ;) tez je często robie

    OdpowiedzUsuń