sobota, 24 grudnia 2016

keks polski...

1012960_580


...w tym roku  na świątecznym stole zamiast nielubianego piernika pojawi się równie nielubiany przeze mnie keks ;). Był już próbowany i ponoć smaczny więc polecam.


Życzę wszystkim radosnych i smacznych Świąt Bożego Narodzenia...


 

2,5 szkl mąki pszennej
250g masła
4 całe jajka
4 żółtka
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
2 opakowania mieszanki do keksu
rodzynki, figi, daktyle, morele (co tam macie)
posiekane migdały, orzechy

.

Masło ucieramy dodając stopniowo cukier i żółtka na puszystą masę. Wsypujemy połowę mąki, proszek do pieczenia i sodę; miksujemy dodajemy dwa całe jajka; miksujemy, dodajemy druga połowę mąki, pozostałe jajka oraz ekstrakt waniliowy.

Ciasto jest gęste, ale takie ma być. Bakalie obtaczamy w mące, dodajemy do ciasta i mieszamy łyżką. Ciasto przekładamy do wyłożonej papierem długiej keksówki, lub dwóch mniejszych, wtedy będziemy mieli nieco niższy; ja tak właśnie zrobiłam. Pieczemy ok 50-60 min w 170st.

Gotowe ciasto posypujemy cukrem pudrem bądź polewamy lukrem...

12 komentarzy:

  1. Wspaniałe,bardzo świąteczne ciasto:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogodnych, zdrowych i spędzonych w gronie rodzinnym świąt ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja powiem Ci keks uwielbiam :)
    Zdrowych i Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś u mnie babcia robiła keksy, pyszne były

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja dawno keksa nie jadłam! Chyba nie jestem jego zagorzałą fanką. Wolę piernik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tylko nadzieję, że upiekłaś coś więcej, niż tylko nielubianego keksa :).
    Muszę przyznać, że ja też za nim nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie proste keksiki napakowane pysznościami. Do tego herbatka i nic więcej mi nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale bym zjadła kawałeczek. :-) Wygląda bardzo apetycznie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj. mam to samo - nie lubię keksów, a byłam kiedyś z wielbicielem keksów. Ciągle sobie kupował te keksy i znielubiłam je do końca : )

    OdpowiedzUsuń