sobota, 27 lutego 2010

sękacz w tortownicy...

...kiedyś były w "Biedronce" takie reklamowe karteczki z przepisami Macieja Kuronia które zbierałam. Często oglądałam ten przepis, ale jakoś nie miałam weny na to ciasto i myślałam że nie jest zbyt dobre. Sękacza nigdy nie jadłam wiec nie mam porównania, to ciasto jest naprawdę bardzo smaczne i jeszcze nie raz zrobię, choć trzeba przyznać że jest czasochłonne, ale naprawdę warto... Piekłam w tortownicy 22 cm, wyszło mi 7 warstw. Teraz jak patrzę to spokojnie mogłam zrobić przynajmniej z 10, no nic następnym razem...

 



 

25 dag masła
3/4 szkl cukru pudru
3/4 szkl mąki pszennej
1/2 szkl mąki ziemniaczanej
6 jajek
5 dag zmielonych migdałów (ja dałam pół opakowania zmielonych płatków migdałowych)
1 łyżka rumu
cukier waniliowy
tłuszcz do formy

 

Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka ucieramy na puszystą masę z cukrem i cukrem waniliowym. Dodajemy roztopione i przestudzone masło. Wsypujemy obie mąki, zmielone migdały, rum i wszystko dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy ubitą na sztywno pianę z białek i delikatnie mieszamy. Tortownicę smarujemy tłuszczem. Wylewamy trochę ciasta bo warstwy powinny być cienkie (ja robiłam to łyżką wazową 1 łyżka=1 warstwa) pieczemy około 5-8 minut w 190 st aż wierzch ciasta będzie lekko brązowy, na podpieczone ciasto wylewamy kolejną łyżkę ciasta i powtarzamy czynność do wyczerpania ciasta... Kiedy przestygnie posypujemy cukrem pudrem...

 

 

11 komentarzy:

  1. Trochę z tym ambarasu, ale musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się to ciasto :) gdzieś spisany przepis czeka na swoją kolej :) PIękne i równe ci wyszło

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię sękacze, ale szczerze mówiąc, nie chciałoby mi się go robić, tyle zachodu;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo apetycznie, ale trochę przy nim zachodu. Muszę się Izo pochwalić, że zrobiłam dzisiaj Twój brazylijski mus czekoladowy. Zważając na Twoje ostrzeżenia rozdzieliłam do malutkich pucharków - pychotka, niebo w gębie!!! Dzięki, że jesteś, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. no to prawda trochę trzeba postać przy piekarniku.....
    Graszko cieszę się że smakował...;) pozdrawiam wszystkich miło

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię sękacz za to biszkoptowe ciasto, ale piec samej? Ten pomysł musi jeszcze poczekac na realizację, chociaż kusi tym swoim niezwykłym wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny torcik:) na pewno mniamniuśny, tak jak i Twój cały blogasek:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciasto wygląda super, ale tak jak piszą dziewczyny jest przy nim troche pracy, za to efekt końcowy wieńczy trudy :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. oj to prawda trochę pracy jest ale warto jeszcze kiedyś powtórzę...;):)

    OdpowiedzUsuń
  10. uuuuuuuuuuu tak se ochoty na to ciasto narobiłam no i wczoraj zrobłam.... zakalec.... nie wim czemu;( ale nie odpuszcze musi mi wyjsc... jutro powtórka. macie moze jakies rady?

    OdpowiedzUsuń
  11. Diabeł chyba wymyślił to ciasto!

    OdpowiedzUsuń