sobota, 7 marca 2015

kora orzechowa

....to ciasto chyba każdy zna. Przepisów jest wiele ja korzystałam z przepisu siostry Leonii. Ciasto jest najsmaczniejsze po 3-4 dniach. Korę orzechową piekłam na święta Bożego Narodzenia, jakoś tak wyszło że dopiero dziś wstawiam przepis.

DSCF3787 duze napis (525x700)


ciasto:
8 białek
3/4 szkl. cukru
3 żółtka
200g orzechów mielonych włoskich lub laskowych
100g wiórków kokosowych
100g rodzynek
3 łyżki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

krem:
sok z 1 puszki brzoskwiń
1 i 1/2 kostki masła (300g)
5 łyżek cukru
2 duże budynie śmietankowe
1 łyżka mąki pszennej
1 i 3/4 szklanki wody
5 żółtek

ponadto:
2 paczki delicji pomarańczowych
1/4 szklanki mocnego naparu kawy naturalnej
1/4 szklanki spirytusu
osączone brzoskwinie z 1 puszki
2 galaretki brzoskwiniowe



placki: Rodzynki przelewamy wrzątkiem i odstawiamy do osiąknięcia z wody. Orzechy mielimy. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, dajemy zmielone orzechy, wiórki kokosowe i rodzynki. Całość dokładnie mieszamy. Białka ubijamy, dodajemy porcjami cukier, żółtka i suchą mieszankę. Z tak przygotowanego ciasta pieczemy dwa placki w piekarniku nagrzanym do temp. 160°C przez ok. 35 minut.

krem: Sok z brzoskwiń zagotowujemy z cukrem i 1 szklanką wody. Budynie mieszamy z mąką pszenną i rozpuszczamy w 3/4 szklanki wody, dodajemy żółtka. Dokładnie miksujemy i wlewamy na wrzący sok. Stale mieszając trzymamy na ogniu do zagotowania, po czym odstawiamy pod przykryciem do ostudzenia. Masło ucieramy do białości i dodajemy stopniowo przestudzony budyń.

Na placek bakaliowy wykładamy połowę kremu. Na to układamy delicje (czekoladą do dołu) nasączone kawą ze spirytusem, lekko wciskając je w krem. Nasączamy jeszcze raz pozostałym ponczem. Na ciastka wykładamy drugą część kremu, zostawiając kilka łyżek. Przykrywamy plackiem i cieniutko smarujemy pozostałym kremem.. Na to układamy na dachówkę pokrojone w plasterki brzoskwinie. Całość zalewamy przygotowaną wcześniej galaretką (rozpuszczamy 2 galaretki w 3 szklankach wody). Wstawiamy do lodówki



źródło: " W kuchennym oknie"

33 komentarze:

  1. A ja nie znam. Chyba nawet nigdy nie jadłam. Wygląda smacznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja Iza tego ciasta nie znam, a wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam i lubię to ciacho :) dzięki za przypomnienie! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam, pieklam to ciasto wielokrotnie. Nie znam smakosza ciast który by się nim nie zachwycił . I najważniejsze, ciasto wbrew pozorom jest łatwe do wykonania i nie można go zepsuć

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne!
    Ja nie znam...
    Chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tym cieście. Wygląda bardzo zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wygląda jest już zapisane będzie na urodziny. Mam nadzieje ze wyjdzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja znam je w ciut innej wersji, Twoje prezentuje się przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo smakowity przekładaniec!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie znam, ale bardzo przypadł mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie znam, ale mam zamiar poznać, bo ciasto wygląda bardzo smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie zrobiłaś to ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne ciasto, już dawno temu znajoma przesłała mi ten przepis, ale dopiero Twoje zdjęcia sprawiły, że zastanawiam się czy nie upiec na Święta.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na jaka wielkosc blachy do pieczenia jest podany ten przepis i na jaka wysokosc blachy,bo ciasto na zdjeciu jest wysokie i obawiam sie ze galaretka moze sie rozlac.

    OdpowiedzUsuń
  15. no rzeczywiście nia dopisalam ciasto na dużą blachę moja mierzona na dole 25x35 cm

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciasto znam, ładnie się prezentuje i dobrze smakuje:) u mnie chyba nie dotrwałoby do tych 3-4 dni odstania :-) Pozdrawiam i życzę nieustającego zapału w kulinarnych poszukiwaniach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba jest pomyłka w przepisie pisze 1i 3/4 szklanki wody a rozpuścić budyń w 3 szklankach wody ? w końcu ile tej wody ??

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy można upiec jedno ciasto, a później przekroić je na pół?

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli pominiesz rodzynki to można upiec jeden i przekroic bo z rodzynkami będzie ciężko; ja w kazdym razie nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  20. dziękuję za zwrócenie uwagi oczywiście w 3/4 szkl uciekła mi czwórka ;)))

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda super. Czy bardzo straci na smaku jak pominę wiórki kokosowe? Mój zięć nie lubi a ponieważ jest fajny chłop, to nie chcę mu robić świństwa i stawiać na stole śliczniutkie ciasto z wiórkami :). Pozdrawiam i bardzo proszę o odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciacho z nutką alkoholu, hmmm zapowiada się uczta. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. oczywiscie można pominąć ciasto na smaku nie straci ;) najważniejsze i najbardziej wyczuwalne są orzechy ;). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. To jest to co uwielbiam, czyli ciacho z orzechami, pychota.
    Wygląda cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piekłam to ciasto wielokrotnie, można upiec jeden placek, także z rodzynkami i przekroić na pół. Zawsze tak robię. Ciasto jest przepyszne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciasto wygląda zjawiskowo a smakuje pewnie wyśmienicie, ponieważ każde ciacho z orzechami i kokosami już samo w sobie jest to coś pysznego !!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za przepis. Ciasto rewelacyjne, zachwyciło całą rodzinę ! Może trochę pracochłonne, ale naprawdę warto !!! Zamieniłam kokos na płatki migdałowe, dla dobra rodziny, która nie lubi kokosu.
    Poezja.

    OdpowiedzUsuń
  28. cieszę się że smakowało i dzikuję za komentarz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń