wtorek, 5 stycznia 2010

faworki staropolskie dziada i baby

...raz kiedyś tam zrobiłam faworki i średnio mi wyszły były jakieś twarde i niezbyt smaczne. No ale zdjęcia liski na "GP" były takie smakowite, że pokusa a raczej łakomstwo wygrały. Wkleję najważniejsze zasady w/g liski i przyznam, że zadziałały bo faworki wyszły pyszneee....

1. Pozwolić ciastu odpocząć
2. Wybić je dokładnie wałkiem - polega to na tym, iż kładziemy ciasto na stolnicy i wałkiem uderzamy z całej siły. Składamy ciasto i powtarzamy uderzanie wałkiem kilkakrotnie. (Przy okazji można się wyżyć)
3. Wałkujemy najcieniej, jak się da. Im cieńsze faworki, tym lepiej.
4. Faworki wrzucamy na bardzo gorący olej i niemal natychmiast przewracamy je na drugą stronę.
5. Po usmażeniu układamy faworki na papierowym ręczniku, by wchłonął nadmiar oleju.
6. Pudrujemy wystudzone, lekko ciepłe faworki. 

DSCF1656 nr 3




3 szklanki mąki
5 żółtek
2 łyżki octu
szczypta soli
1 śmietana (200g) 22 lub 18%

do smażenia: smalec
cukier puder do posypania   



Wymieszać wszystkie składniki i zagnieść gładkie ciasto. Wybić drewnianym wałkiem, zawinąć w ściereczkę i schłodzić przez ok. 1 godzinę. Następnie podzielić na kilka części - te, których nie wałkujemy, trzymamy pod ściereczką, żeby ciasto nie wysychało. Wałkować jak najcieniej podsypując niewielką ilością mąki. Formować faworki: ciasto pociąć na paski , w środku wzdłuż naciąć ostrym nożem i koniec faworka przewlekać przez środek nacięcia. Smażyć w gorącym, głębokim tłuszczu z obu stron na złoty kolor. Faworki błyskawicznie się smażą, ledwo co włożymy a już trzeba odwracać wiec polecam najpierw wszystkie zrobić potem smażyć. Osączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku, posypać cukrem pudrem.

19 komentarzy:

  1. Wyglądają baardzo smakowicie! Ja moge tylko zaprosić na www.udietetykow.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. naprawdę niezłe!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy blog. Pisz częściej!

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam że moja babcia dodawała kieliszek spirytusu....

    OdpowiedzUsuń
  5. Spirytus ewentualnie rum wódka, z tego co pamiętam dziadek mówił zawsze że babcia specjalnie to wymyśliła żeby on się napić nie mógł:) A efekt jest taki że ciasta nie wchłania dużo tłuszczu ponoć:) Ja tak robię np przy uszkach a'la pączki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. JA TEŻ ROBIĘ Z PIWEM I CIASTA Z LENISTWA NIE WYBIJAM ROSNĄ I SĄ PYSZNE DOSTAJĄ DUŻO POWIETRZA Z GAZOWANEGO PIWA

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspomnienie dziecinstwa i babcinych pysznosci - ale , niestety dzisiaj to trucizna ,bomba z tluszczu i cukru

    OdpowiedzUsuń
  8. TERAZ A KIEDYŚ NIE?

    OdpowiedzUsuń
  9. spirytus lub ocet jest po to by nie wchlanialy tluszczu

    OdpowiedzUsuń
  10. moje faworki zawsze się udają
    - koniecznym jest stosowanie spirytusu do ciasta i mieszaniny oleju ze smalcem, ocet należy wykluczyć
    - śmietana musi być zakwaszona poprzez ogrzanie (dobę)np. na parapecie
    - do żółtek należy dodać 1 białko;
    - ciasto musi być dokładnie wygniecione (przez ok. 20 minut męskiej ręki)
    itd. zainteresowanym podam dokładnie na fropat@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Nareszcie dobry przepis! bez cukru, masła, spirytusu w tłuszczu do smażenia i innych wynalazkow.
    To są prawdziwe chruściki!

    OdpowiedzUsuń
  12. a co z kipiącym tluszczem,nie smażę faworków bo mi zawsze tłuszcz kipi.może coś więcej na ten temat

    OdpowiedzUsuń
  13. Atz...ja smażę na smalcu, bardzo rzadko się pieni a jak już to zmniejszam gaz, albo na chwilkę zdejmuję całkowicie rondel z palnika alby trochę tłuszcz się ochłodził. Trzeba też pamietac o tym aby faworki czy tez pączki nie były za bardzo "omączone"

    OdpowiedzUsuń
  14. moja babcia nie dodawała żadnych wysokoprocentowych trunków tylko wrzucała przekrojonego ziemniaka i jak on się wysmażył to wtedy wrzucała faworki.Zapewniam ,że nie było grama tłuszczu w faworkach,pozdr

    OdpowiedzUsuń
  15. ...przed chwilą skończyłam smażyć faworki tegoż przepisu...mój mały synek nawet zjadł pięć...mimo,że jest chory i apetytu nie ma...faworki te są napompowane powietrzem przez ich tłuczenie...ja osobiście dodałam jeszcze 30 gram prawdziwego masła...tłuste, kaloryczne...bardzo dobre...

    OdpowiedzUsuń
  16. zamiast octu dodajcie spirytus!!! a ciasto walic walkiem az beda bable wylazic

    OdpowiedzUsuń
  17. Mama...cieszę się że smakowały; dużo zdrówka dla synka i dziekuje za komentarz

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja robię faworki znacznie prościej,są kruchutkie i delikatne. 5 żółtek wymieszać z taką samą ilością piwa w szklance, wlać do miski, dodać szczyptę soli i wyrobić z mąką. Wałkować bardzo cienko i robić małe faworki bo podczas smażenia bardzo rosną.

    OdpowiedzUsuń
  19. super przepis, super faworki

    OdpowiedzUsuń