poniedziałek, 21 marca 2011

"chińska" surówka...

...bardzo smaczna surówka bardzo zbliżona w smaku do tych z chińskich knajpek, ale to jeszcze nie ta, więc szukam nadal...







pół niedużej główki białej kapusty
1 marchewka

zalewa:
pół szklanki wody
3 łyżki octu ryżowego (może być też jabłkowy albo winny)
ćwierć szklanki oleju
3 łyżeczki cukru
pół łyżeczki mielonego imbiru
pół łyżeczki chili w płatkach (ja posypałam sproszkowanym)
szczypta soli



Kapustę oczyścić z wierzchnich liści i pokroić lub poszatkować na cieniutkie paski. Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wymieszać razem z kapustą. Składniki zalewy wymieszać razem dokładnie i zalać nimi surówkę. Następnie należy ją dobrze ugnieść – najlepiej rękami. Chodzi o to, by kapusta puściła soki. Surówkę odstawić w chłodne miejsce na 1 lub 2 godziny, aby „się przegryzła”...



Źródło: "Mirabelkowy blog"

22 komentarze:

  1. Jakie ma ładne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziutkie Okazje22 marca 2011 18:44

    Super wygląda!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedr_ona Ewa22 marca 2011 21:43

    Doskonały dodatek do wielu dań! Oczywiście wypróbuję przy najbliższej okazji ;-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj to koniecznie szukaj i jak znajdziesz to daj znać:) ja uwielbiam tę surówkę z knajpek chińskich. tam gdzie ja chodzę dodają jeszcze kiełki, pewnie fasoli mung:) A i ta propozycja wygląda pysznie i chętnie ją wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mary, flusso... dziekuję..;):)

    Atinko...polecam...a poszukiwania trwają nadal..;)

    Ewo...polecam zostało mi na drugi dzień i jeszcze pyszniejsza

    _____POZDRAWIAM_____

    OdpowiedzUsuń
  6. katarzyna-koczwara23 marca 2011 22:07

    A, weszlam sobie popatrzec jeszcze raz... Mialam juz wczoraj kapuste w koszyku w sklepie z zamiarem zrobienia, ale... zabrzmial alarm pozarowy i nas wszystkich wyrzucili!!! Chcialam delikatnie przemycic koszyczek, ale sie nie udalo;)

    Milego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam! Pracowałam kiedyś w takiej knajpce chińskiej i tam robiłam surówkę, niestety było to już parę lat temu i nie pamiętam składników. Ale to co w głowie mi utkwiło, że surówka była polewana podgrzanym w woku olejem, nie pamiętam, czy sam olej był podgrzewany , czy coś jeszcze. Niemniej jednak surówka była pyszna. Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za inspiracje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu..noo noo nie złe masz przygody...;)ale co się odwlecze.....:)

    Malwinko dziękuję za komentarz będę próbowała różnych sposobów...;)

    ......pozdrawiam......

    OdpowiedzUsuń
  9. oj,,,lubie takie suroweczki...mniamniusna musi byc....

    Pozdrawiam :)
    http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna ta suróweczka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gosiu, Judik....dziękuje

    Malwinko dziś robiłam po raz drugi i całą zalewę podgrzałam,kapusta szybciej się zrobiła miękka, surówka stoi i czeka na obiad zobaczymy co wyjdzie..;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nie robiłam próby, ale jeszcze w tym tygodniu planuję zrobić surówkę z Pani przepisu. Tym bardziej jestem ciekawa jak smakowała Pani za drugim podejściem, bardzo proszę o opinię. Pozdrawiam.
    malwinnnka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Malwinko surówka w smaku była bardzo podobna, kapusta szybciej zrobiła się miękka. Powiem Ci że zrobiłam podwójna porcję fajnie "przegryzły" sie smaki i smakowała mi na drugi dzień..;)...jak zrobisz daj znać....pozdrawiam miło..;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No i surówka zaliczona:)Ja również podgrzałam zalewę i powiem, że była bardzo dobra, ale jednak to nie jest ten smak, który pamiętam z tamtych czasów. W trakcie robienia suróweczki powróciły jakieś wspomnienia , a mianowicie pamiętam, że w tamtej wersji do poszatkowanej kapusty i marchewki dodawana była sól, potem było to ugniatane rękoma i pozostawione na jakiś czas, żeby się zmorzyło. Potem kapusta była wyciskana i pozbawiana nadmiaru soku jaki się wytworzył. Do zalewy nie była użyta woda, tylko sam olej, ocet i przyprawy, imbir był świeży a chili chyba w postaci pasty(?). Dokładnie pamiętam ten skwierczący olej wylewany z wooka na surówkę. To tyle wspomnień:) Pozdrawiam i sukcesów życzę w poszukiwaniu tej "jedynej chińskiej" surówki. malwinnnka

    OdpowiedzUsuń
  15. Malwinko...dzięki i jak Ty znajdziesz tą jedyną daj znać..;) chyba nie pozostaje nic innego jak wymusić przepis prosto od "chińczyka"....miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadłam taką sałatkę w chińskiej restauracji. Zastanawiałam się jak tę sałatkę przyrządzili i teraz mam gotowy przepis. DZIĘKUJĘ!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tradycyjna surówka ale zrobiona w inny sposób. Świetny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiam się, czy zamiast chili mogę dodać pieprz cayenne (bo akurat to mam w domu). Chyba tak, tylko trochę mniej...

    OdpowiedzUsuń
  19. Aneta...pewnie że można

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki:) Dopiero wczoraj zrobiłam i wyszło super!

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam :)
    Już drugi raz robię tę surówkę. Pierwsza nam smakowała...ale ta, którą dziś zrobiłam, to niebo w gębie...Trzeba zwyczajnie wyczuć ją. Dobrze pognieść razem z marchewką, tak by puściła sok (tak jak do kiszenia), wlać zalewę i wygnieść razem z zalewą... Moja synowa zachwyciła się, a mnie jest miło i dziękuję za ten przepis. Wiele przepisów próbowałam i nie wychodziło...
    Pozdrawiam NiNa

    OdpowiedzUsuń
  22. dziękuję za komentarz i cieszę się że smakowała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń