niedziela, 13 stycznia 2013

sernik ze śmietaną...


...puszysty, lekki sernik; jeden z lepszych jakie jadłam i zdecydowanie będę go powtarzała. Mój sernik podczas pieczenia sporo urósł, potem nieco opadł. Ja piekłam bez "spodu" Wierzch posypałam cukrem pudrem i cukrem różanym.


 

 

1kg białego sera
2 budynie śmietankowe
1/2 litra kremówki
1,5 szklanki cukru (1/2 szkl.do sera, 1szkl.do białek)
8 jajek
2 łyżeczki cukru waniliowego bądź ziarenka wanilii z jednej laski
rodzynki

 

Ser zmielić. Do sera dodać cukier i cukier waniliowy, mieszając dodać kolejno po jednym żółtku oraz wsypać budynie w proszku.

Następnie dodajemy ubitą pianę z białek z cukrem, na końcu ubitą kremówkę. Wsypujemy rodzynki i wszystko delikatnie mieszamy łyżką.

Wylewamy na dużą blachę 24x35cm. Pieczemy ok. 60 minut w 180 st. Ja lubię "jasne" serniki i jak widzę że sie rumieni przykrywam wierzch.

 

źródło: Wielkie żarcie

20 komentarzy:

  1. Abc...tak można tylko polecam kupić taki troche lepszy, żeby nie był za rzadki. A jak sie taki trafi to na conajmniej godzinkę na gazę i sitko żeby trochę odsączyć

    Kasia...:) fajnie że i Tobie smakował i dzieki za komentarz

    Przepisik...dziekuję ;) za miłe slowa, idealnie nie wygląda ale za to smakuje a to najwazniejsze

    Ewa...dziekuję

    Ewa...to tak jak i ja :)

    leszek...:)

    Lena...polecam jest na prawde pyszny

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekłam to cisto już dwa razy-Przepyszny,prawda trochę opadnie ale i tak jest wysokiPolecam,też piekłam bez spodu.DZIEKUJE!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. a czy wyciągamy z piekarnika zaraz po upieczeniu jeszcze gorący czy jak wystygnie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Iza, ja zawsze uchylam tak do połowy dzrzwiczki i czekam aż przestygnie

    OdpowiedzUsuń
  5. a masła sie nie dodaje? bez żadnego tłuszczu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewik, nie nie dajemy masła tłuszcz nam zastępuje śmietana

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie serniki nigdy nie wychodzą, choć je uwielbiam, miałam różne przepisy i podobny do tego i nic wielka klapa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda rewelacyjnie, robiliśmy z serka mascarpone sernik na szybko z kwaśnymi owocami bez pieczenia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam... mniam... :))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Szacunek dla autorki bloga, takie pyszności tylko tu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. i 8 żółtek do sera a białek wszystkich ubić piane ?i czy moze byc ser z wiadereczka ? dziekuje pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Mag...tak 8 żółtek a z bialek ubijamy pianę. No jak dodasz 6-czy 7 tez wyjdzie ok. Ser moze byc z wiaderka byleby nie był za bardzo rzadki. Jesli taki mamy to na sitku na gazie odsączamy tak z godzinke conajmniej

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy białka na piane ubijać same a póżniej gdy jest już piana dodać cukier czy też do białek włożyć cukier i razem z cukrem ubijać ażeby powstała piana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy do tego sernika nie daje się tłuszczu np.masła?

    OdpowiedzUsuń
  15. Janeczka....nie nie dodajemy

    Jerzy786...cukier zazwyczaj dodaję w połowie ubijania ale przy tym serniku w ogóle zapomniałam o nim i wmieszałam na samym koncu jak już połaczyłam białka z serem ;) i tez wyszło

    Ola...dziekuję ;))

    Mfr...;) również pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrobiłam,bardzo dobry

    OdpowiedzUsuń
  17. Eda...cieszę się ze smakował i dziekuję za komentarz

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla odmiany zrobiłam ten sernik na serze z wiaderka. Taki ser to pomyłka wyciekła z niego woda więc nie polecam używania takiego sera. Wyrósł za bardzo, popękał na tej wysokości co wystawał poza blachę i opadł po upieczeniu. Wyrzuciłam całą blachę. Z twardego zmielonego sera jest OK. Moja uwaga - nie należy używać budyniu z cukrem bo sernik jest za słodki(albo trzeba odjąć cukru.) Nie polecam też pieczenia w piekarniku z termoobiegiem. Opadł potwornie. Zastanawiam się czy nie lepiej "ubić" białka łącznie z żółtkami. Nie wyrośnie tak bardzo więc nie opadnie i nie popęka.Tak myślę.Zrobię i napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja całkowicie sobie uprościłam i wszystko razem zmiksowałam i dałam mniej jajek bo 5 wyrósł ładnie i wcale nie opadł . Nie wytrzymałam i jeszcze ciepły zjadłam z musem truskawkowym ale najlepszy był na następny dzień ,dwa dni później zaniosłam kawałek koleżance i też się zachwyciła , wzięła przepis i też robiła . Aha i nie dałam rodzynek.

    OdpowiedzUsuń