niedziela, 19 kwietnia 2015

leśny mech

DSCF5907 (525x700) (2)


...do tego ciasta przymierzałam się chyba z rok i zawsze miałam obawy co do smaku bo nie cierpię szpinaku. Szpinak jest minimalnie wyczuwalny, ale podejrzewam że gdybym nie wiedziała ze tam jest to bym o nim nie pomyślała. Ciasto upiekłam na święta, zachwyciło wszystkich swoim wyglądem i smakiem.

Moje zmiany:
***ciasto piekłam w mniejszej tortownicy 22cm bo chciałam mieć wyższe i przekroić na dwie części; w oryginale jest jedna warstwa kremu i forma 24cm
***zamiast dwóch szklanek mąki krupczatki dałam jedną krupczatki i jedną pszennej

 

ciasto:
450 g mrożonego szpinaku ( drobnego, nie w liściach )
1 1/3 szklanki cukru
3 jajka
1 szklanka oleju
1 szklanka mąki krupczatki
1 szklanka mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

krem:
300-400 ml. śmietany 30%
1 śmietan-fix
cukier wanilinowy
owoce do ozdoby
250 g serka mascarpone lub zwykłego kremowego
2 łyżki cukru pudru
Rozmrażamy szpinak, odsączamy z wody i z odrobiną oleju rozdrabniamy blenderem. Jajka miksujemy z cukrem, wlewamy powoli olej dalej mieszając. Wsypujemy obie mąki z proszkiem do pieczenia. Na samym końcu dodajemy szpinak i mieszamy łyżką. Wlewamy do formy, pieczemy ok. 50-60min. do "suchego patyczka" w temp. 180 °C.

Po wystudzeniu obcinamy wierz ciasta i kruszymy na talerzyku. Pozostałe ciasto przekrawamy na połowę. Śmietanę ubijamy dodając pod koniec śmietan-fix, cukier waniliowy i cukier puder do smaku. Na koniec dodajemy mascarpone i lekko mieszamy z całością.

Ciasto przekładamy masą, wierzch posypujemy pokruszonym ciastem i owocami
Obrazek2

Źródło; "Moje ciacho"

45 komentarzy:

  1. wygląda obłędnie, będzie idealne do niedzielnej kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie to wygląda i pewnie jeszcze ciekawiej smakuje :) Do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Za tortami nie przepsadam ale tego z przyjemnoscia bym sprobowala. Jest piekny :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przekonalas sie do szpinaku widze!
    :)
    Warto, co?
    xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne i smaczne ciacho- w Twoim wykonaniu wygląda jak tort-mega!

    OdpowiedzUsuń
  6. może nie calkiem do szpinaku ale do tego ciasta jak najbardziej ;) Ile ja sie naczytałam opinii ale Kasiu przyczyniłaś się do tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobię choćby po to ,żeby zaskoczyć rodzinkę.Piękne!.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie Ci wyszło Izo. Pięknie prezentuje się na zdjęciach i pysznie, pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Może i ja się przekonam do tego ciasta, pomimo, że szpinak uwielbiam, ale w wersji obiadowej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie u Ciebie wygląda :) Bardzo lubię to ciasto, pyszne jest!

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam okazję spróbować tego wypieku w tym roku. Zrobiła je moja siostra. Wrażenia wizualne były oszałamiające, smak był jednak ciut rozczarowujący, dlatego zajrzałam do ciebie, aby zapoznać się ze składnikami. Widzę, że są takie same, jakie użyła moja siostra . Stwierdziłyśmy, że to ciasto aby swoim smakiem dorównało swojemu wyglądowi należy mu dać kopa. Najprostszym sposobem jest jest nasączenie go alkoholem, dobrym pomysłem w naszej cenie byłoby również dodanie konkretnej w smaku warstwy owocowej. Może najlepiej jedno i drugie.....

    Pozdrawiamy serdecznie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę u ja zrobić to cudo, tym bardziej, że przepis podobny do mojego szpinakowego wytrawnego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny! Nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kolor leśnego mchu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przymierzam się do tego ciasta i przymierzam...... :) piękne fotki

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciacho jest na prawdę pyszne polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. To ciasto jest prześliczne! Ciekawa jestem, jak smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciasto bardzo fajnie wygląda. Nie Ty jedna się do niego tak długo przymierzałaś. Mam podobnie. Myślę, że w końcu i ja wstawię do piekarnika to ciacho :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To ciasto znam pod nazwą "Tort żabiego króla" i upiekłam je kiedyś na urodziny - zrobiło furorę. Gdybym nie powiedziała gościom, że jest ze szpinakiem, to chyba by się nie domyślili, choć szpinak jest ciut, ciut wyczuwalny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pysznie wygląda, ja polecam domowy wyrób serów np feta camembert parmezan i inne

    OdpowiedzUsuń
  21. To ciasto jest genialne. Owoce, które zostają niewykorzystane do dekoracji dorzucam do masy z bitej śmietany :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ciasto jest przepyszne, jadłam je u mojej mamy - oczarowana i smakiem i wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję za odwiedziny i postawiony komentarz. Zapraszam częściej
    Twoje zielone ciacho jak dla mnie jest intrygujące, nie lubię szpinaku:-(, ale może w tej wersji to bardziej za barwnik robi niż za nadanie smaku?:-)
    Pozdrawiam słonecznie, u nas pięknie przyświeca

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawy pomysł, zwłaszcza dla przemycenia szpinaku jeśli ktoś nie lubi:)
    http://elwirski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Robię takie same tylko wierzch posypuje granatem. Pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Upiekłam to ciasto .Goście pytali co to,to zielone więc powiedziałam że trawa z pierwszego koszenia...byli zdziwieni ,poczęstowali się i stwierdzili że pyszne....Później powiedziałam o szpinaku i było kupa śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Szpinak bleeeee. Mąż przyniósł z pracy właśnie to ciasto , było posypane granatem tak jak już tu wspomniano.
    Patrzyłam oglądała w końcu zjadłam - PYCHA !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Po prostu padłam Tort przepiękny i, jak wynika z wszystkich komentarzy, przepyszny. Zazdroszczę talentu i biję pokłony :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciasto wygląda za.... zarąbiście i rzeczywiście jest bardzo podobne do leśnego mchu, brawo !!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Zawsze kiedy widzę to ciasto to i tak jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakie piękne to ciacho! Ja to już wieli niczego nie piekłam...

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam, torcik wygląda obłędnie! Żeby zaskoczyć przyjaciół musiałabym go zrobić przynajmniej dobę wcześniej. Da radę go tyle czasu przetrzymać aby nie zmienił konsystencji w" zielone bagienko" a krem nie odpłynął? Niestety doświadczyłam tego z tortem bezowym(mimo chłodzenia w lodówce) i nie chciałabym powtórzyć błędu.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. tak wytrzyma. Ja piekłam go w piatek wieczorem przed świętami i do dyngusa był ok. Proponuję do kremu tak dla spokoju dodać 2 smietan fixy tak jak było to w oryginale;))

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetnie,dzięki! A więc, biorę się do roboty!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow! Jak to wygląda ... Jeśli tak samo jak wygląda smakuje to pierwsza liga bez dwóch zdań... Tylko trzeba miec jeszcze jako takie pojęcie o gotowaniu(moje jest bliskie zeru )... Podziwiam i gratuluję naprawdę!
    Adam.

    OdpowiedzUsuń
  36. dziekuję, ale wbrew pozorom to ciasto jest bardzo łatwe do zrobienia:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Drogie Panie. BOMBA wizualna i smakowa. Ciasto piekłam już dwa razy w ciągu tygodnia i dzisiaj upiekę je mojemu Tacie na imieniny. Zmodyfikowałam jednak przepis na bita śmietanę. Nie dodaję śmietan-fix bo czuć wtedy sztuczny smak. Dodaję jedynie do śmietany i serka 1 łyżeczkę rozpuszczonej żelatyny. Udekorowała go dodatkowo kolorowymi motylkami z cukru i wyglądało cudnie. Dziękuje za inspiracje do pracy i wspaniały przepis, który już krąży wśród moich znajomych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciasto jak wyglada i tak smakuje wysmienicie.Robie je czesto bo jest szybkie i bardzo dobre.Dodaje jeszcze owoce w srodek do smietany.Polecam.....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Na urodziny córki zrobiłem ten tort z dodatkową, zieloną warstwą Twojego śmietanowca. Dzieciaki były zaskoczone i miały dodatkową zabawę-zgadywankę: Z czego to ciasto jest zrobione? Odpowiedzi były różne: barwnik spożywczy, brokuły, mech, pleśń, świeżo skoszona trawa. Nikt nie wpadł na szpinak ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Cieszę się że smakował; u mnie też wszyscy byli zaskoczeni. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń